Piszemy profesjonalnie ...


Piszemy prezentacje maturalne na każdy temat !

W ciągu 4 lat naszej działalności zaufało nam wielu maturzystów, którzy z powodzeniem zdali egzamin dojrzałości.

Aktualnie na prezentacje maturalne udzielamy 10% rabatu !

Istnieje możliwość napisania pracy na podstawie nadesłanej bibliografii

Profesjonalne prezentacje maturalne już od 99 zł !

Zamów już dziś ! - Wystarczy wypełnić formularz po lewej stronie!

Czas oczekiwania 6-9 dni ( w zależności od trudności pracy)

wtorek, 14 stycznia 2014

Praca maturalna - akcent wyrazowy - zakończenie

W przypadku wyrazów obcego pochodzenia akcentowanie proparoksytoniczne zostało przejęte wraz z nimi. Jest to wewnętrzna cecha tych wyrazów i jakkolwiek nie wpływa ona bezpośrednio na znaczenie słów, to zapomnienie o ich sposobie akcentowania zdradza brak obycia językowego. Faktem jest jednak, że coraz częściej mówiący po polsku zaczynają stawiać przycisk na przedostatniej sylabie tychże wyrazów. Działa tu zapewne prawo ekonomii językowej (najmniejszy wysiłek przy zachowaniu wyrazistości znaczeniowej). Zbierając dotychczasowe wnioski, powiem, że akcent związany jest z wyrazem. Najczęściej zestrój akcentowy to właśnie pojedynczy, samodzielny prozodyjnie wyraz. W innych przypadkach połączenie wyrazu samodzielnego akcentowo z niesamodzielnym - proklityką bądź enklityką - traktujemy jako prozodyczną całość. Niesamodzielnymi akcentowo słowami są partykuły, przyimki oraz zaimki (formy enklityczne typu mi, ci, ją etc.). Natomiast pojawiający się przy dłuższych zestrojach akcentowych przycisk poboczny może paść na słowo normalnie nieakcentowane (atoniczne). Przykładowo, w „po coś tam szedł” pojawi się on w inicjalnym „po”. Przycisk należy do dźwiękowego aspektu mowy. W polszczyźnie nie różnicuje on zwykle znaczenia wyrazu. Jednak i tutaj można znaleźć pewne ciekawe zjawiska wpływu akcentu na rozumienie wypowiedzi. Dla przykładu porównam takie oto zestroje akcentowe: „za tor” oraz „zator”, „ta ma” z „tama”, „na wóz” z „nawóz”, wreszcie „pali sady” z „palisady”. Okaże się, że od sposobu zaakcentowania zależy ich znaczenie! „Za TOR” znaczy coś innego niż „Zator”, możemy powiedzieć „ta MA KLAsę”, ale już „TAma KLAsę” jest pozbawione sensu. Lepiej też „wejść na WÓZ”, niż „wpaść w Nawóz”, podobnie możemy pomóc, jeśli ktoś (stawia) „paliSAdy" (jeden zestrój), jednak trzeba dzwonić po straż pożarną, jak „PA li Sady” (mamy już dwa zestroje). Są to oczywiście odosobnione przykłady, ale przez to nie możemy stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że akcent nie ma nic wspólnego ze znaczeniem wyrazów. Ważne są także dwie inne jego funkcje. Pierwsza wynika z analizowanego już dokładnie podziału wypowiedzi na zestroje akcentowe. Otóż występowanie akcentu, pozwalając na przeprowadzenie takiego podziału, pełni równocześnie funkcję delimitacyjną. Wcześniej mówiliśmy, że zestrój akcentowy to złożona prozodycznie struktura. Ma ona swój początek, szczyt oraz koniec, a tym samym pozwala słuchaczowi na dzielenie słyszanej wypowiedzi. Ułatwia to oczywiście prawidłowe zrozumienie komunikatu. Jeśli wypowiedź jest prawidłowo akcentowana, to wiemy, jakie elementy należy wiązać ze sobą. W ten sposób skupione wokół akcentu głównego segmenty funkcjonują także jako samodzielne całostki znaczące - autonomiczne prozodyjnie wyrazy są wydzielane, a przyimki, zaimki czy partykuły zostają odpowiednio przyporządkowane i połączone w ramach zestroju. Druga funkcja związana jest z przekazem emocjonalnego stosunku mówiącego do wypowiadanych treści. Może on użyć przycisku inaczej, niż regulują to reguły prozodyjne polszczyzny. Jeśli bowiem nadawca powie „CO mówisz!” lub „Nie Zapłata”, lecz „Dopłata”, to adresat zrozumie, iż nadawcy chodzi albo o szczególne podkreślenie swego niedowierzania czy irytacji czymś wcześniej usłyszanym (przykład pierwszy), albo o wyraziste podkreślenie różnicy między dokonywaniem „zapłaty” a „dopłaty”. W obu przykładach mamy do czynienia z tzw. emfazą. Moją prezentację zakończę podaniem przykładów literackiego wyzyskania akcentu. W poezji polskiej istnieją dwa systemy wiersza, dla których podstawowe znaczenie ma właśnie występowanie przycisku. Chodzi o wiersz sylabotoniczny, gdzie dominantą jest jednakowa ilość akcentów oraz sylab w każdym wersie: „I wyDARto go z ZIEmi-poPIOłem, / I wyDARto go WIERZbie płaczącej”- (J. Słowacki „Na sprowadzenie prochów Napoleona”), oraz toniczny, gdzie liczy się jednakowa ilość zestrojów: „LUbię, gdy SIEdząc przy STOle, / SIĘgasz po KROMkę CHLEba”- (J. Kasprowicz „Księga ubogich”). Dziękuję.

Read more...

wtorek, 7 stycznia 2014

Prezentacja maturalna akcent wyrazowy - ciąg dalszy

Przejdźmy teraz do przykładów. W zdaniu Rower stoi w garażu możemy wydzielić trzy zestroje akcentowe. Dwa będące samodzielnymi wyrazami: ROwer oraz STOi, a jeden składający się z proklityki w i następującego po niej słowa gaRAżu. Leksemy budujące te zestroje są dwu- lub trzysylabowe. Co jednak w przypadku wyrazów bądź grup wyrazowych składających się z większej ilości sylab? Otóż w ramach zestroju akcentowego, oprócz akcentu głównego, wystąpić może również akcent poboczny, fakultatywny. Ten przycisk dodatkowy nie rozbija oczywiście zestroju na dwie odrębne prozodycznie części. W każdej bowiem wypowiedzi jest tylko tyle zestrojów akcentowych, ile znajduje się przycisków głównych. A gdzie się znajdują - o tym za chwilę. Przycisk w języku polskim ewoluował od fazy ruchomej, poprzez inicjalną (na początku wyrazu; do dzisiaj na Podhalu wciąż możemy go usłyszeć), aż ustabilizował się (I połowa XVII w.). W dzisiejszej polszczyźnie mamy zatem przycisk stały, czyli taki, który we wszystkich wyrazach i formach wyrazowych pada na jedną, określoną numerycznie sylabę. Jest nią w zdecydowanej większości sylaba przedostatnia, a akcent w tym miejscu znajdujący się nazywamy paroksytonicznym. Jeżeli natomiast pod przyciskiem znajduje się ostatnia sylaba, to wtedy mamy akcent oksytoniczny. Może również z większą mocą artykulacyjną zostać wymówiona trzecia od końca sylaba wyrazu. Tego rodzaju przycisk określamy mianem proparoksytonicznego. Terminy te pochodzą jeszcze z antyku i zawierają rdzeń „ton” (z łac. „tono – grzmieć”), a zatem wskazanie na głośniejsze wymówienie sylaby w określonym miejscu. Wszystkie te terminy będą nam potrzebne przy badaniu akcentu w polszczyźnie, gdyż paroksytoniczna reguła natrafia na wyjątki. Łatwo się domyślić, że słowa jednosylabowe (zwane oksytonami) – „dom, tom, jar, buk, Bóg, król, łotr, szef” itp. - nie mogą mieć akcentu na sylabie przedostatniej! I to nawet, jeśli w ramach wypowiedzi utworzą zestrój akcentowy razem z poprzedzającą je proklityką zawierającą samogłoskę (ośrodek sylaby), np. „Spojrzałem na dom”. W tym złożonym z dwóch zestrojów zdaniu (spojRZAłem i na DOM) akcent nie przesunie się do wyrazu „na”. Co najwyżej, w takim zestroju obok akcentu głównego może wystąpić przycisk poboczny na przyimku zawierającym samogłoskę. Podobnie dodanie do wymienionego typu wyrazów przedrostków eks-, arcy- i -wice¬ nie zmienia zasady akcentowania ostatniej sylaby. Do tej grupy dodajmy jeszcze skrótowce: „NBP (enbePE), PZMot (pezetMOT), SGPiS (esgiePIS)” itp. Kolejnymi przykładami odstępstwa od akcentu paroksytonicznego są następujące rodzaje wyrazów: a) wyrazy obce, głównie pochodzenia greckiego bądź łacińskiego: „LOgika, MUzyka, mateMAtyka, Fizyka, MEksyku, LOgiku, LEksykon, uniWErsytet, repertuar” itd.; b) formy pierwszej i drugiej osoby liczby mnogiej czasu przeszłego na: PRZYszliście, piSAliście, bieGAliście, wiDZIEliśmy, zapamiętaliśmy” itp.; c) formy trybu warunkowego: „WYszedłbym, ZDObyłbyś, BYliby, napiSAłybyście, woLEli- byśmy” itp.; d)liczebniki typu SZEŚciuset, KILkaset, dzieWIĘciuset, CZTErysta (z końcową cząstką -sta lub –set). Trafiają się więc w polszczyźnie i akcenty proparoksytoniczne (czas przeszły), i padające na czwartą sylabę od końca (tryb warunkowy). Jednak to rodzime odstępstwo po dokładniejszej analizie okazuje się być pozorne. A to dlatego, że końcówki czasu przeszłego oraz trybu przypuszczającego są ruchome. Możemy wszakże powiedzieć „Ładnieście pisali” zamiast „PiSAliście ładnie” lub „Tu byśmy woLEli zostać” w miejsce „Tu wolelibyśmy zostać” (przyciski zaznaczyłem tylko przy formach osobowych czasownika). A zatem czasownik, z którym nie są one bezpośrednio połączone, zachowuje akcent paroksytoniczny. Warto jeszcze dodać, że owe końcówki to pozostałość słowa posiłkowego (czasownika być w czasie teraźniejszym i aoryście, np. dawne „widzieli jesmy” dało „widzieliśmy”, „widzieli byście” połączyło się w jedno „widzielibyście”). Jeśli chodzi o liczebniki, to i tu połączyły się dwa odrębne słowa, a akcent został tam, gdzie był – „sześćset” to przecież „sześć setek”, „czterysta” znaczy to samo, co „cztery (razy) sto”.

Read more...

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Prezentacja maturalna na temat: Akcent wyrazowy we współczesnej polszczyźnie.

Aby zrozumieć w pełni miejsce i rolę akcentu w polszczyźnie przypomnijmy sobie - rzecz często realizowana w filmach czy grach komputerowych - sposób generowania mowy przez roboty. Otóż mówią one (jak na razie) w sposób jednostajny, wszystkie segmenty wypowiedzi wytwarzając z jednakową siłą. Linia melodyczna jest zatem prosta. Zupełnie inaczej mówią zdrowi ludzie - z różną siłą głosu, czyli ze zróżnicowaną linią melodyczną. Siła głosu należy do jednej z tzw. cech prozodycznych mowy. Sama prozodia, bo od tego terminu pochodzi przymiotnik „prozodyczny”, stanowi „dział fonologii badający funkcję spełnianą przez cechy foniczne o charakterze ponadsegmentalnym (tzn. cechy prozodyczne) będące atrybutami nie pojedynczych segmentów fonologicznych (fonemów), lecz sylaby lub ciągu sylab”- („Encyklopedia językoznawstwa ogólnego”). Zatrzymajmy się krótko przy tej definicji. Dowiadujemy się z niej, że fonologia bada i atomy mowy: cechy dystynktywne i fonemy (np. że cechy zwartości, dwuwargowości, dźwięczności i twardości składają się na głoskę b), i własności dźwiękowe (foniczne) dłuższych, złożonych fragmentów wyrażeń. Akcent należy do tych drugich i jest zjawiskiem rozwijającym się stopniowo na przestrzeni danego segmentu. Stąd też strukturę akcentu w polszczyźnie można porównać do zarysu góry: początkowo siła głosu się wznosi, aż osiąga punkt kulminacyjny (szczyt), by następnie opaść. Przykładowo, w słowie „iLOczas” (duże litery w wyrazie oznaczają sylabę akcentowaną) szczytem tej góry, a zarazem sylabą wymawianą najgłośniej jest „lo”. To porównanie oraz przykład prowadzą nas bezpośrednio do określenia typu akcentu w polszczyźnie: „Akcent oparty na różnicach sity (większa energia artykulacyjna i akustyczna sylaby akcentowanej w stosunku do nieakcentowanych) nazywa się akcentem dynamicznym (ekspiracyjnym, ekspiratorycznym, przyciskiem”)- („Encyklopedia językoznawstwa ogólnego”). Definicja ta nie bierze pod uwagę tonu oraz czasu wymawianej pod przyciskiem sylaby. Obojętnie zatem, czy wyartykułujemy sylabę pod przyciskiem tonem bardzo wysokim, czy też zdecydowanie dłużej od sylab nieakcentowanych. Co ciekawe, do XVI w. polszczyzna posiadała iloczas, czyli podział głosek na długie i krótkie (wymawiane dłużej bądź krócej). W pisowni zaznaczano je podwojeniem litery oznaczającej fonem samo-głoskowy (ośrodek sylaby), np. „paan”, „oow”. Po ich zaniku „dawne samogłoski długie zmieniły się w tzw. samogłoski pochylone, które często dawniej oznaczano na piśmie za pomocą kreseczki”- („Encyklopedia wiedzy o języku polskim”). Do dzisiaj z tego zwyczaju pozostało „ó”. Nieuwzględnianie w definicji przycisku w języku polskim tonu oraz iloczasu sylaby wymawianej silniej ma podstawy natury semantycznej, a nie empirycznej. Znaczy to, iż dla znaczenia wyrazu oraz jego dźwiękowej tożsamości ważna jest tylko usytuowana na właściwej sylabie większa siła artykulacyjna. Natomiast różnicowanie tonu czy czasu wymowy niczego nie zmieniają w znaczeniu samego słowa. Czy wymówimy „CZYYtam” czy też „CZYtam”, wciąż chodzi o to samo. Zupełnie inaczej niż w łacinie, gdzie, przykła¬dowo, „leegoo” (zaznaczam tylko iloczas przez podwojenie liter) znaczy „wysyłać kogoś jako posła”, a „legoo - zbierać, czytać”. Polecamy stronę wróżka na telefon najlepsza strona ezoteryczna w google. Kiedy jednak podejdziemy do zjawiska akcentu od strony empirycznej (akustycznej), to ton i iloczas przy wymawianiu polskich wyrazów nie okazują się być wszędzie takie same. Ten fakt uwzględnia określenie zestroju akcentowego wprowadzone przez M. Dłuską: „Każdy wyraz samodzielny lub zespół wyrazu samodzielnego z niesamodzielnym ma jedną sylabę wypowiadaną silniej i wyraziściej od innych: jej samogłoska jest intensywniejsza dynamicznie, dłuższa i wyżej wymówiona, spółgłoska zaś lekko wzmocniona i wzdłużona. Jest to sylaba akcentowana, albo inaczej stojąca pod akcentem. Akcent wyrazowy ma wpływ nie tylko na tę sylabę, na którą pada, ale także i na nieakcentowane (...). Oddziaływa na sposób wymawiania całych zgłosek i poszczególnych ich elementów, na ich iloczas i wysokość muzyczną. Z uwagi na te zjawiska grupy sylab podporządkowane prozodyjnie wspólnemu akcentowi będę nazywała zestrojem akcentowym”.

Read more...

sobota, 16 lutego 2013

Materiały do prezentacji maturalnych - Zbigniew Herbert biografia.

Urodził się 29 października 1924 roku, we Lwowie. Jego rodzina przyjechała do Galicji z Wiednia i była pochodzenia angielskiego. Przed rozpoczęciem wojny Herbert uczęszczał do VII Państwowego Gimnazjum, a później do Liceum im. Króla Kazimierza Wielkiego. Po 1 września 1939 roku kontynuował naukę na tajnych kompletach i korzystając z nich zdał maturę. W czasie wojny był aktywnym żołnierzem Armii Krajowej. Zarabiał jako karmiciel wszy w Instytucie, produkującym szczepionki antytyfusowe oraz jako sprzedawca w sklepie z artykułami metalowymi. Po wojnie poeta przebywał przez pewien czas w Proszowicach, w okolicy Krakowa i rozpoczął studia. Studiował ekonomię, którą ukończył w 1947 roku na Akademii Handlowej. Uczęszczał też na wiele wykładów na Akademii Sztuk Pięknych i Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1948 roku zamieszkał w Sopocie i poznał tam Halinę Misiołkową, w której zakochał się, ich związek trwał do 1957 roku. Zbigniew Herbert w 1949 roku przeprowadził się do Torunia, gdzie bardzo zainteresował się wykładami prof. Henryka Elzenberga i został przyjęty na drugi rok filozofii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika. Ostatecznie udało mu się zdobyć tam tytuł magistra praw. W 1951 roku przeniósł się na Uniwersytet Warszawski. Początkowo mieszkał w podwarszawskim Brwinowie. Na ten okres – 1950 rok, datuje się debiut Herberta. Wtedy na łamach „Dziś i jutro” zostały opublikowane (bez jego zgody) trzy jego wiersze: „Napis”, „Pożegnanie września” i „Złoty środek”. Wcześniej Herbert pisał teksty do gazet, między innymi do „Słowa Powszechnego”. Publikował recenzje teatralne, muzyczne, a także relacje z wystaw plastycznych. Pisał teksty do „Tygodnika Powszechnego”, początkowo pod pseudonimem „Patryk”, a potem już pod własnym nazwiskiem. Od 1950 roku do 1953 roku publikował teksty w „Dziś i Jutro”, w piśmie Stowarzyszenia PAX. Nie był jednak w stanie utrzymać się finansowo i żyć z pisania tekstów, podejmował, więc różne inne prace, i zajęcia, został nawet płatnym krwiodawcą. Ważny debiut książkowy Herberta to tomik „Struna światła”, który ukazał się w 1956 roku. Rok ten był dla poety bardzo przełomowy. Jego tomik został przyjęty pozytywnie, a to poprawiło sytuację materialną poety. Herbert otrzymał również wsparcie i pomoc od poety Jerzego Zawieyskiego, który załatwił mu przydział kawalerki i stypendium z puli Związku Literatów Polskich. Za zdobyte pieniądze Herbert odbył swoją pierwszą, zagraniczną podróż – w 1958 roku do Francji, Anglii i Włoch. Po przyjeździe napisał zbiór esejów „Barbarzyńca w ogrodzie”, był to dorobek z jego wyprawy. Od tego czasu podróże stały się jego pasją. Wyjechał w 1963 roku do Anglii, a później przeniósł się do Paryża i tam odebrał Nagrodę Kościelskich. W 1964 roku przebywał we Włoszech i Grecji, a następnie wrócił do Polski. Zwiedził też Niemcy i USA. Potem ożenił się w 1986 roku z Katarzyną Dzieduszycką i osiadł na pewien czas w Berlinie. W późniejszym czasie często zmieniał miejsca zamieszkania. Przez pewien czas, na początku lat 70-tych mieszkał w Warszawie, bywał w Grecji i w Niemczech. W 1986 roku przeniósł się do Paryża i tam pracował z „Zeszytami Literackimi”. W 1989 roku wstąpił do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Do Polski wrócił w 1992 roku. W 1994 roku wyjechał w ostatnią podróż do Holandii, po której stworzył „Martwą naturę z wędzidłem”. Jego ostatni tomik poezji „Epilog burzy”, został opublikowany tuż przed jego śmiercią. Zmarł 28 lipca 1998 roku w Warszawie.

Read more...

sobota, 26 stycznia 2013

Prezentacje maturalne, kolejna garść pomocnych wskazówek.

Dzisiaj motyw kobiety w dużym skrócie... W literaturze motyw kobiety był myślą przewodnią przede wszystkim mężczyzn i występuje zazwyczaj jako kochanka, obiekt westchnień czy zazdrości, matka, żona, taka, która była wielbiona bądź powodowała uczucie zazdrości. Bez kobiety nie można by było mówić o miłości, tworzeniu rodziny i macierzyństwie. Dziewica może być równocześnie natchnieniem, niekiedy muzą czy aniołem, w innym kontekście femme-fatale bądź w obecnych czasach feministką. Postać kobiety to przedmiot uwielbienia wśród twórców z czasów średniowiecznych i obiekt miłości w epoce odrodzenia; przez nią cierpieli, ale też wychwalali ją barokowi artyści. Polscy pisarze romantyczni przedstawiali kobiety jako matki, żony, dziewice - które to poświęciły swoje życie dla ojczyzny (według Cz. Miłosza – Polska jest kobietą). Świadectwa mówiące o emancypacji dały o sobie znać w epoce pozytywizmu, sposób patrzenia na kobiety zmieniły teksty modernistyczne. Jednak dopiero we współczesnych czasach role kobiety zmieniły się od tych z poprzednich epok. Ponieważ literatura do dnia dzisiejszego została bardzo rozwinięta to należy brać pod uwagę pewne kryteria. Trzeba wyróżnić różne sposoby patrzenia na kobiety, bo nie można ich wszystkich jednakowo oceniać. Oddzielnie wypada traktować matki oraz żony, osobno przedstawicielki odznaczające się heroizmem – będę to postacie takie jak Joanna d’Arc, Emilia Plater, wypełnieniu zbrodni lub takie, które same stają się mordującymi: tutaj dla przykładu i odpowiedniego zobrazowania można przytoczyć postać Lady Makbet, Balladynę i kobiety zagubione, które czują się niespełnione. Patrząc na kobiety, które łączy przede wszystkim religia można wymienić Matkę Boską i św. Faustynę, ale dla kontrastu też te, które żyły w grzechu – rozwiązłe, nie hamujące swoich popędów. Jedne z ciekawszych w literaturze postaci, na podstawie których można poznać doskonałe portrety psychologiczne to bohaterki „Cudzoziemki” Marii Kuncewiczowej, „Nocy i dni” Marii Dąbrowskiej czy „Anny Kareniny” Lwa Tołstoja. To dobre przykłady na to, że kobieta ma niebanalne znaczenie zarówno w literaturze, jak i w sztuce.

Read more...

wtorek, 8 stycznia 2013

Prezentacje maturalne 2013 - sciaga z epok.

Barok W XVI wieku, kiedy w wielu krajach Europy panował Renesans, zaczynały powstawać nowe tendencje w filozofii, sztuce i literaturze. Renesansowe przekonanie o swobodzie osobowości, zwróceniu uwagi na rozwój indywiduów oraz całych narodów, zaczęły być niewystarczające, wyczerpywały się. Prąd wolnościowy w Odrodzeniu tracił na sile, coraz mniej wpływał na kształt życia jednostki i społeczeństwa. We Włoszech pierwsze oznaki „nowego” pojawiły się u schyłku XVI wieku, po czasach Michała Anioła. We Francji taki zwrot miał miejsce w tym samym czasie, tam epokę Renesansu zamykał Ronsard. W Niemczech, gdzie Odrodzenie jest utożsamiane z humanizmem i reformacją Lutra, bardzo szybko zrezygnowano z ideałów Renesansu (od 1516 roku). Barok rozwinął się w XVII wieku i w niektórych krajach, między innymi w Polsce, trwał jeszcze w pierwszej połowie XVIII stulecia. Przez wiele lat uważano ten okres za dziwny wyłom w europejskim humanizmie, za deformację sztuki, która przed Barokiem i po nim, była oparta na klasycznych zasadach estetycznych oraz moralnych. Jednak nowe odczytania dzieł barokowych – tekstów, malarstwa, rzeźb, architektury, dały zupełnie inny obraz epoki. Barok jest przede wszystkim różnorodny. Okres pomiędzy schyłkiem Renesansu, a Encyklopedystami, jest pełen kontrastów, wojen, problemów społecznych, a jednocześnie jest okresem rozwoju kultury angielskiej, hiszpańskiej, holenderskiej oraz francuskiej.

Read more...

sobota, 22 grudnia 2012

Materiały do prezentacji maturalnych - omówienia epok.

średniowiecze Jest to epoka, która obejmuje aż 1000 lat (od V do XV wieku). Była to epoka bardzo zróżnicowana i długa, w której wiele działo się. Średniowiecze wpłynęło też na późniejszą literaturę, kształtowało swoistą i typową dla swojej epoki duchowość, dokonano wtedy wielu osiągnięć w zakresie nauki i sztuki. W Średniowieczu istniały dążenia unifikacyjne, jednoczące chrześcijańską kulturę. Były też widoczne tendencje odśrodkowe, które różnicowały poszczególne państwa narodowe, regiony, dzielnice. Średniowiecze był to czas rozłamów wewnątrz Kościoła (zwłaszcza schizmy wschodniej). Był to również czas rozwoju gospodarki rolniczej i dość wolnego postępu cywilizacyjnego. Była to epoka innowacji i wynalazków. Wymyślono wtedy: młyn wodny, pług z kołami, a pod koniec epoki wynaleziono druk. W Średniowieczu były liczne, wielkie plagi i epidemie, powszechna śmierć, i osobliwa nią fascynacja. W związku z tym w literaturze powszechne były motywy: dance macabre, ascezy oraz motywy pasyjne, dotyczące pobudek czysto religijnych, a także z aktualnymi warunkami społeczno-politycznymi, głodem, ubóstwem, epidemiami.

Read more...

czwartek, 6 grudnia 2012

Porady do prezentacji maturalnej - motyw podróży.

Pokonywanie drogi do daleko oddalonego miejsca to w skrócie ujęta definicja podróży. Ludzie ciągle zmieniają swoje miejsca w świecie, wyznaczają sobie cele i pokonują różne drogi – tak robi każda żyjąca istota. Podróż może być odniesieniem do drogi, jaką pokonujemy w życiu. To też życie na pełnych obrotach, nierzadko pierwsza, samodzielna decyzja życiowa, pokonywanie przeszkód, aby osiągnąć upragniony cel. To tylko przykłady, tak naprawdę podróż to pojęcie o wielu znaczeniach. Wielu z nas nie mieszka w jednym miejscu całe życie, zmieniamy miejsce zamieszkania z różnych przyczyn. Codziennie podejmujemy decyzje, odbieramy różne porady i kierujemy się swoimi zasadami. Droga to błądzenie, a zarazem zbieranie doświadczeń, aby potem rozsądnie podejść do kolejnych wyzwań. Podróż to też zastanowienie się nad samym sobą – jacy jesteśmy i jak postrzegamy świat bądź będzie to ucieczka od problemów, od tego co nie daje spokojnie spać. Obecnie nie ma konieczności opuszczania rodzinnych stron, by poznawać najdalsze zakątki świata. Pomimo to człowiek ma potrzebę, by poszukiwać to, czego nie ma możliwości poznać bez opuszczenia domu. Tak naprawdę ciekawość świata pozwoliła tak szeroko rozwinąć naszą cywilizację. Wędrówki ludów, przepowiedzenie Ziemi Obiecanej oraz dalekie wyprawy odkrywcy Ameryki - gdyby nie te zdarzenia spowodowane ciekawością i chęcią zmiany na lepsze gdzie byłby człowiek i co by miał? Niektóre osoby są zmuszone do tego, żeby opuścić swoje rodzinne miasto i nierzadko też ojczyznę. Większość z tych podróży kończy się powrotem do domu, widocznie taka kolej rzeczy. Ludzkie życie to nieustająca wędrówka, odnajdowanie nowych możliwości, przełamywanie psychicznych barier i poznawanie nowych ludzi. Artyści wciąż poszukują inspiracji w szeroko rozumianym pojęciu jakim jest droga. Literatura i sztuka nawiązuje między innymi do Odysa, który powracał do Itaki jak również obejmują one popularne dziś science-fiction czyli podróże w kosmosie.

Read more...

piątek, 16 listopada 2012

Prezentacje maturalne - motyw marzeń

Marzenia to dla nas droga do odcięcia się od dnia codziennego, rutyny. W czasie oddawania się w głąb marzeń mamy możliwość bycia kim chcemy i gdzie chcemy. Tak naprawdę marzenia nie oznaczają tylko myślenia o niebieskich migdałach, bo jeśli jesteśmy o czymś przekonani i robimy wszystko, by to się spełniło to nawet największe wytwory wyobraźni stają się rzeczywistością. Często okazuje się, że gdyby nie marzenia świat nie rozwijałby się w taki sposób, jak do tej pory. Chciał odkrywać nowe lądy i jednocześnie umiał innym zaszczepić taką samą ciekawość do podróżowania. Gdyby nie ta determinacja z jego strony to dziś rzeczywistość wyglądałaby zupełnie inaczej. Jednak w innych przypadkach marzenia mogą stać się przyczyną katastrofy. Ikar, syn Dedala, bardzo pragnął latać, lecz zapomniał o przestrogach ojca i za bardzo zbliżył się ku słońcu. To doprowadziło do jego śmierci. Marzenia nie są dozwolone lub zakazane dla jakiegoś wieku – każdy ma prawo marzyć i spełniać swoje wizje. Ania z Zielonego Wzgórza pragnęła w dzieciństwie, by miejsce gdzie mieszka zmienić w magiczny zakątek. Gdy już stała się dorosła nie zapomniała o tym, że istotne jest dążyć do czegoś bardziej, niż tak naprawdę się chce. To najlepsza droga do osiągnięcia celu. Nie ma takiej osoby, która by nie chciała więcej i lepiej, ponad to, co ma. Jeżeli nie skupimy się na realizacji swoich celów to pozostaje nam jedynie cieszenie się z obrazów, jakie towarzyszą marzeniom.

Read more...

piątek, 9 listopada 2012

Prezentacja maturalna (fragment) - Klasycyzm jako kanon estetyczny w literaturze, malarstwie i architekturze. Omów na wybranych przykładach.

Termin klasycyzm wywodzi się od łacińskiego przymiotnika classicus, który ma bardzo pozytywne znaczenie i może być tłumaczony jako m.in. wzorowy lub doskonały. Jako styl realizowany w sztuce, literaturze i architekturze rozkwitał głównie w epoce renesansu, w swojej późnej fazie stykając się z romantyzmem, a później przeradzając w neoklasycyzm. Najważniejszym założeniem klasycyzmu było nawiązywanie do epoki antyku, powrót do wzorców z tej epoki, stosowanie odwołań do kultur cywilizacji takich jak starożytni Rzymianie czy Grecy. Jak każdy styl, klasycyzm posiada szereg cech charakterystycznych. Wyróżnia się tutaj, między innymi, jak już zostało wspomniane, czerpanie wzorców z założeń tematycznych i estetycznych epoki antyku, szczególnie z Grecji lub Rzymu, idealizowanie obiektów, obrazów, wierne kopiowanie bądź odwzorowywanie elementów dekoracyjnych lub użytkowych wykorzystywanych w wymienionej epoce. Cechy charakterystyczne dla klasycyzmu różnią się w zależności od tego, czy dotyczą sztuki, architektury lub literatury. W sztuce na przykład istotne było przedstawianie kompozycji statycznych zamiast dynamicznych, stosowanie oszczędnych środków wyrazu, poleganie na kształcie, oszczędność barwy, podkreślanie światłem ważnych punktów czy płaszczyzn. W architekturze stawiano na spokojną i również oszczędną formę, elegancję i prostotę kształtu, w literaturze na moralizatorstwo i propagowanie wybranych wzorców, zatrzymywanie czy przedstawianie istotnych momentów, podkreślanie wagi cnót jednostek, chociażby takich jak patriotyzm czy prawda. Ponieważ klasycyzm doprowadził do powstania ogromnej ilości różnorakich dzieł, niemożliwym jest przedstawienie ich wszystkich. Można jednak postawić na ukazanie kanonu estetycznego właściwego dla tego stylu oraz przykładów utworów literackich, obrazów oraz obiektów architektonicznych reprezentujących wiele charakterystycznych cech klasycyzmu. Jednym ze słynnych twórców lubujących się w czerpaniu wzorców z okresu antyku był Jan Kochanowski, który tworzył w okresie renesansu i nie skupiał się na jednej formie, ale poszukiwał różnych rozwiązań – spod jego pióra wychodziły np. tłumaczenia antycznej poezji (Horacy), fraszki oraz treny. Te ostatnie mogą stanowić świetny przykład pasujący do założeń tej prezentacji. Treny Kochanowskiego powstały w związku z rozpaczą odczuwaną przez poetę po śmierci jego córki Urszuli. W treści poszczególnych trenów znaleźć można liczne odniesienia do dorobku kulturowego epoki antyku, na przykład do poetki Safony („Ucieszna moja śpiewaczko! Safo słowieńska!”), do instrumentów używanych w tamtych czasach (lutnia), do mitologii (bogowie, np. Persefona, miejsca – wyspy szczęścia) oraz do motywów biblijnych. Te środki użyte przez Kochanowskiego budują klimat utworów oraz ich specyficzną estetykę. Bardzo ważnym faktem w tym przypadku jest także zapożyczenie samego gatunku z poezji greckiej, a właściwie starogreckiej. Tren bowiem jest rodzajem utworu określanego funeralnym, czyli pogrzebowym, żałobnym.

Read more...

wtorek, 6 listopada 2012

Materiały do prac maturalnych - omówienie filmu "Popiół i diament"

Pierwszym filmem, który omówię w mojej prezentacji maturalnej będzie ekranizacja powieści Jerzego Andrzejewskiego, w reżyserii Andrzeja Wajdy – „Popiół i diament”. Główny bohater – Maciek Chełmicki, w postać którego wcielił się genialny Zbigniew Cybulski to młody człowiek, żołnierz AK, który przybywa do Ostrowca nad Śreniawą, by z rozkazu swego przełożonego zabić sekretarza Komitetu Wojewódzkiego partii – Stefana Szczukę. Bohater, dla którego krystalizująca się nowa sytuacja polityczna w Polsce jest nie do przyjęcia, z ochotą i bez żadnych skrupułów podejmuje się wykonania rozkazu. Jest patriotycznym ideowcem. Jednak jego postawa ulega stopniowej przemianie – pod wpływem śmierci dwójki niewinnych ludzi Chełmicki zaczyna zastanawiać się nad sensem swego postępowania i próbuje odnaleźć prawdę o swoim miejscu w zaognionym świecie pełnym nieuzasadnionych krzywd ludzkich. Jego przemyślenia pogłębia rodzące się uczucie do Krystyny – barmanki w hotelu, w którym mieszka Maciek. Wtedy w młodym akowcu rozwijają się wątpliwości - czy naprawdę Szczuka musi zginąć? Przecież wojna praktycznie dogorywa, a więc powinno się zaprzestać przelewania krwi innych. Nastaje czas pokoju – więc nareszcie w życie ludzi wkroczy normalność. Jednocześnie ciąży na nim obowiązek wykonania rozkazu, dlatego też tłumiąc w sobie narastające wyrzuty sumienia, bohater podejmuje się pozbawienia życia sekretarza. Symboliczna scena podpalania kieliszków ze spirytusem i wspominanie poległych kolegów jest momentem w filmie, w którym Maciek pełen obaw i wątpliwości odkrywa to, co przeminęło i to, co rysuje się przed nim w przyszłości. Zaczyna pojmować, że jego życie to jakby układanka z czynów złych i dobrych, czynów, które w efekcie są składową całości, i które mają ogromne znaczenie dla przyszłych losów. Jego śmierć jest potwierdzeniem sprzeczności w nim pulsujących – mimo przekonania o złu, jakiego dokonał, mimo rysującej się przed nim spokojnej przyszłości, ucieka i ginie od postrzału w plecy. Ucieczka Chełmickiego to nie tylko ucieczka przed odpowiedzialnością, to także ucieczka przed niejednoznacznością – czy na pewno jego „nowe życie” będzie takie, jakie sobie wymarzył. Bohater filmu znalazł się w naprawdę trudnej sytuacji moralnej. „Rachunek sumienia”, jakiemu się poddał służyć miał odnalezieniu sensu swego istnienia w nowej, powojennej rzeczywistości. Popchnięty do tego dylematami, ale i perspektywą spokojnego życia u boku ukochanej kobiety odrzuca to, co minęło, to, co było złe. Jednak nie do końca finalizuje swe poszukiwania – prawda, którą chce odnaleźć to droga, z którą przecina się szlak pełen wybojów i ciemnych zaułków. Nie udaje mu się kroczyć tak, by nie wstąpić na dawny – ciemny szlak, dlatego też chce iść dwiema drogami. Jest to jednak niemożliwe – kres jego życia to jednocześnie moment porażki i koniec marzeń o spokojnym życiu.

Read more...

środa, 24 października 2012

Prezentacja maturalna (fragment) - Edward Stachura w poszukiwaniu prawdy o sobie.

Liryk „Pogodzić się ze światem” jest najbardziej wstrząsającym utworem Stachury – z każdej stronicy bije ogromne cierpienie autora, krytycy uznają go za dzieło wyjątkowe i niepowtarzalne w całej powojennej literaturze polskiej. Stachura pisał ten utwór od połowy maja, do połowy lipca 1979 roku, a ostatni zapis – bardzo enigmatyczny datowany jest na 3 dni przed tragiczną śmiercią autora. Stanowi on próbę znalezienia równowagi psychicznej, ogromnie rozchwianej po nieudanej próbie samobójczej Stachury. Jest próbą odnalezienia swojego miejsca na ziemi. Kluczowe jest już pierwsze zdanie dziennika: „Teraz może wreszcie znajde uspokojenie”. Stachura sam o sobie pisze, że jest nieszczęśliwy i zagubiony, że powoli próbuje odnaleźć spokój i harmonię. Stwierdza, że stracił Wszystko, a po wypadku otrzymał nowe Wszystko. Okaleczony fizycznie i psychicznie mówi o sobie człowiek – nikt. Otwarcie wspomina o swej próbie samobójczej, dokładnie przedstawia przebieg tej strasznej dla niego chwili. Wie dobrze, że pod kołami pociągu czyhała na niego śmierć. Wyraźnie pisze, że musi znaleźć resztki samego siebie, resztki, gdyż rozdygotany psychicznie stracił wszystko – pisane dużą literą. To samo mówią Stachurze odwiedzający go przyjaciele. W nich pisarz dostrzega małą iskierkę tlącego się w nim nowego człowieka, dzięki nim znajduje chwilowe uspokojenie. O wiele większą rolę dla Stachury odgrywa jego 72- letnia matka. Ona poprawia jego nastrój, jest wzorem dla niego, jak należy przeżyć swe ziemskie życie. Wielokrotnie wspomina o tym na kartach swego dziennika. Dzięki tej starszej kobiecie autorowi, a jednocześnie bohaterowi „Pogodzić się ze światem” lżej jest odnaleźć się w nowym Wszystkim, a jednocześnie łatwiej mu jest wyjść z plątaniny zawiłych dróg prowadzących do odkrycia prawdy o sobie. Stachura szuka. Wciąż próbuje odnaleźć sens życia, poszukuje równowagi wewnętrznej, szuka swego miejsca na ziemi. Nazywając się człowiekiem – nikt, cieniem Edwarda Stachury twierdzi, że błądzi i błąka się bez celu po świecie, a przeszkadza mu to w dojściu do zadowalającej kondycji psychicznej. Bardzo często w końcowej – najbardziej poruszającej części utworu – zadaje sam sobie pytania. Pyta, w jaki sposób on sam może pogodzić się ze światem. Dochodzi do wniosku, że pomóc mogłaby mu wiara – prosta i jednocześnie piękna, taka, jak wiara jego matki – ale on nazywając się „zbuntowanym” i „nieszczęśliwcem” nie jest w stanie odnaleźć prawdy o sobie przy pomocy zawierzenia Stwórcy, nazwanego przez Stachurę Bezimiennym. Profesjonalne prezentacje maturalne specjalnie dla was. Dramat Edwarda Stachury ma swój kulminacyjny moment w początkowych dniach lipca 1979 roku. Coraz częściej wspomina o śmierci, o swej marnej „doli na tym padole”. Straszliwie cierpi, ciągle powtarza sobie pytania o sens życia. Na kartach swego dziennika dziękuje wszystkim, którzy nieśli mu pomoc, jest im bezgranicznie wdzięczny. Straszliwie zagubiony i przybity, bez możliwości odkrycia prawdy o sobie, z rozbitą osobowością, popchnięty beznadzieją istnienia 24 lipca 1979 roku kończy swoje życie… Ten bohater – realnie istniejący mężczyzna nie odnalazł prawdy o sobie. Pomimo swej genialności nie potrafił dostrzec, kim jest naprawdę. Miotany skrajnościami nastrojów, przekonany o swej dziejowej misji do spełnienia nie podołał ciężarowi swojej psychiki. To ona popchnęła go najbardziej bezsensownego sposobu zakończenia swego życia – do śmierci samobójczej. W moich oczach Stachura pozostanie jednak genialnym twórcą, choć błądzącym i zagubionym w swoim własnym życiu, ale jednak wiele wnoszącym do polskiej literatury i indywidualnie do jego czytelników.

Read more...

niedziela, 14 października 2012

Nieszablonowa prezentacja maturalna, charakterystyka bohatera Paulo Coelho

Edward z utworu Coelho jest człowiekiem nieszczęśliwym. Przyszło mu stoczyć nierówny bój z tą straszną choroba, jaka jest schizofrenia. Stracił kontakt z otoczeniem, w swoim umyśle stworzył własny, piękniejszy świat, z którego ciężko było mu się wydostać, a co powodowało, że żył wśród urojeń, omamów i zaburzeń świadomości. Nie był w stanie racjonalnie odnaleźć się w rzeczywistości, gdyż wciąż przebywał w świecie, którego był stwórcą i gdzie czuł się o wiele lepiej niż tam, gdzie inni. Wolał taki świat, wolał ciągłe w nim przebywanie, w efekcie coraz bardziej brnął w szpony schizofrenii. Dla Edwarda środkiem, łączącym jego własny świat ze światem rzeczywistym była muzyka i gra Weroniki na pianinie. I choć milczał nawiązał nić porozumienia z główną bohaterką – jego nieme „rozmowy” niosły ukojenie, zarówno dla niej, jak i niego.

Read more...

czwartek, 4 października 2012

Materiały do prezentacji maturalnej - charakterystyka Zenona Ziembiewicza

Zenon Ziembiewicz jest postacią niejednoznaczną. Na pierwszy rzut oka jest człowiekiem spełnionym – wyrósł z ubogiej rodziny ziemiańskiej, skończył studia w Paryżu. Po powrocie do Polski objął funkcje redaktora lokalnej gazety „Niwa”, zostaje w końcu prezydentem miasta. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że ten człowiek doszedł do wysokiej pozycji zawodowej, że spełnił się i osiągnął to, co może być marzeniem wielu. Ale to tylko pozory. Ziembiewicz w rzeczywistości nie był człowiekiem, który może uznać swoje dotychczasowe dokonania za sukces pod każdym względem. A to dlatego, iż bohater ten pragnąc dojść do zamierzonych celów nie zważał na to, co napotykał na swoje drodze. Nie dostrzegał, że szybko pnąc się po szczeblach kariery krzywdził, zasmucał i niszczył. Potwierdzają to m.in. jego kontakty z kobietami. Nawet sposób dojścia Zenona do tak ważnych stanowisk nie był efektem jego niecodziennych umiejętności – bo tak naprawdę bohater ten był człowiekiem bardzo uległym i łatwym do manipulowania sobą. Każda podejmowana przez niego decyzja jest decyzja niesamodzielną, na którą wpływ maja inni – jest też tak w jego życiu prywatnym. Jego uległość i zbyt łatwe uleganie kompromisom doprowadzają w końcu do tragedii. Zenon wiążąc się z Elżbietą i odrzucając uczucie, jakim darzy go Justyna zmusza tą drugą do targnięcia się na swoje życie. Słowem – na każdym kroku bohater Nałkowskiej doprowadza do nieszczęść. Sam Zenon, świadomy swojej uległości wypowiada zdanie, które dosadnie i trafnie może go scharakteryzować. Stwierdza, że nie jest ważne to, jakim postrzegają kogoś ludzie, ani nawet w jaki sposób można określić sam siebie, ważne jest to że jest się takim, jak aktualne miejsce, w którym się przebywa. To zdanie to niemalże credo konformizmu i oportunizmu. Dochodząc do tego wniosku bohater dotarł do celu, nad którym w tej prezentacji się pochylam - odnalazł prawdę o sobie, sam określił siebie jako osobę niezdolną do jakiegokolwiek samodzielnego działania, oraz do minimalnej obiektywnej samooceny. Przez całe, dosyć udane życie zawodowe Ziembiewicz działając pod takim właśnie szyldem, krok po kroku zmierzał do odkrycia i przyjęcia swego prawdziwego oblicza. Działanie takie i kierowanie się takim hasłem nie może przynieść bohaterowi powodzenia i sukcesów w jego dalszym życiu. I tak też się dzieje. Kryzys społeczny, jaki dosięga miasto, w którym rządzi Zenon, oraz bagatelizowanie przez niego sytuacji swojej byłej kochanki i jego stanowczość w tej kwestii doprowadza do tragicznego końca opowieści o tym człowieku. Zdesperowana Justyna mści się na Zenonie, kalecząc jego twarz. Zenon traci wzrok, załamany postanawia odebrać sobie życie. Strzał z pistoletu, oprócz tego, że kończy życie bohatera, ostatecznie przynosi kres karierze, której nie można pozazdrościć. Bohater ten odnalazł prawdę o sobie. Aby do tego dojść, po drodze czynił wiele rzeczy, które trudno pochwalić, lub nawet pogodzić się z ich z ich czynieniem. Działania Zenona Ziembiewicza przyniosły wiele łez ludzi, którzy powinni znaleźć szczęście u boku tego człowieka. Szczęściem w nieszczęściu – można stwierdzić – było to, że bohater zrozumiał prawdę o sobie. Jednak przykre jest to, że zrozumiał to zdecydowanie za późno.

Read more...

piątek, 25 listopada 2011

Grudniowa promocja

Szanowni Maturzyści,

Jako, że czasami otrzymujemy zapytania odnośnie zamówień grupowych, postanowiliśmy wprowadzić promocję, nagradzająca maturzystów zamawiających w ten sposób prace w naszym serwisie.

I tak w przypadku:

- dwóch prac, otrzymujecie zniżkę 20% ! (czyli prezentacja maturalna 4.0 już od 112zł !!!)

- trzech prac, otrzymujecie zniżkę 25% ! (czyli prezentacja maturalna 4.0 już od 105zł !!!)

- czterech i większej ilości prac, otrzymujecie zniżkę 30% ! (czyli prezentacja maturalna 4.0 już od 98zł !!!)

Czas trwania promocji ograniczony do 31 grudnia 2011 roku.

Read more...

Powrót na Górę